piątek, 15 lipca 2016

Kilka słów o KOCIARZACH


W rozmowie z moim partnerem użyliśmy określenia: żyć na kocią łapę. Tak dziwny zwrot mowy potocznej na określenie związku niesformalizowanego przykul dziś moją uwagę. Rozkminiając o etymologii zwrotu warto zacząć od słowa: kociarz. Posłużę się definicją znalezioną na stronie http://www.miejski.pl (Miejski Słownik Slangu i Mowy Potocznej): 

Kociarz, Kociorz - osoba wyznająca inną religię, niż katolicka, lub inną niż osoba mówiąca. Określenie obraźliwe.

Kociarzami były potocznie nazywane osoby wyznające tzw. kocią wiarę, czyli wiarę niechrześcijańską, niekatolicką.

Koty kojarzone były ze zwierzakami niezależnymi, chodzącymi własnymi ścieżkami, podstępnymi nonkonformistami niegodnymi zaufania i nieprzewidywalnymi. Powiedzenie, że komuś coś kociego z oczu wygląda, miało oznaczać czyjeś szatańskie spojrzenie. W taki sposób chrześcijańska (a w szczególności katolicka i prawosławna) większość postrzegała "innych", określając ich jako wyznawcy kociej wiary, czyli kociarze. Związki osób żyjących bez ślubu kościelnego określano mianem "na kocią łapę".

Podoba mi się kocia niezależność, a ścieżkami utartymi przez wszelkiej maści mnichów, księży, pastorów, imamów czy guru nie chadzam. Tak, żyję na kocią łapę!

http://wroclawfantastyczny.blogspot.co.uk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz